BETA ETF TBSP - polskie obligacje skarbowe w portfelu IKE
Inwestowanie

BETA ETF TBSP - polskie obligacje skarbowe w portfelu IKE

W poprzednich artykułach dotyczących ETF-ów opowiadałem o CSPX i XD9U - ETF-ach, które dają ekspozycję na ponad 600 amerykańskich spółek.

Krew, pot i łzy Wall Street, a to wszystko w zasięgu konta IKE. Jednak jeśli czytałeś „Inteligentnego inwestora” Grahama (a jeśli nie, to naprawdę powinieneś), to wiesz, że pewnie próbował nas ostrzegać mniej więcej tak brzmiącymi słowami:

„Zalecamy jako fundamentalną zasadę, że inwestor nigdy nie powinien mieć mniej niż 25% ani więcej niż 75% swoich środków w akcjach, z odpowiednio odwrotnym zakresem 75-25% w obligacjach”

Trudno się z nim nie zgodzić - przynajmniej w teorii. W praktyce moja droga do obligacji była mniej podręcznikowa. Rynek akcji pod koniec 2025 roku wydawał mi się mocno nadmuchany, stopy procentowe w Polsce wciąż stały wysoko z wyraźnymi perspektywami na obniżki, a ja szukałem sposobu na zaparkowanie części kapitału tam, gdzie nie będzie leżał bezczynnie. Logika była prosta: gdy stopy spadną, ceny obligacji pójdą w górę - a w ramach IKE mogę bez podatku sprzedać obligacje i przerzucić kapitał w akcje na spadkach. Czysta rotacja, zero Belki. Wychowałem się na krypto, więc spadki nie są mi straszne - to był ruch taktyczny, nie filozoficzny. BETA ETF TBSP wydaje się do tego idealnym narzędziem.

Czym jest BETA ETF TBSP?

BETA ETF TBSP Portfelowy FIZ (ticker na GPW: ETFBTBSP) to fundusz zarządzany przez AgioFunds TFI, będący częścią grupy Beta Securities - pionierów polskiego rynku ETF. W praktyce kupując jedną jednostkę tego funduszu na GPW, stajesz się współwłaścicielem koszyka polskich obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu.

Fundusz śledzi indeks TBSP (Treasury BondSpot Poland), który obejmuje polskie obligacje skarbowe notowane na rynku hurtowym BondSpot. O samym indeksie opowiem za chwilę, ale najważniejsze jest to, że zamiast samodzielnie kupować kilkanaście różnych serii obligacji, robisz to jedną transakcją na GPW. Tak jak CSPX daje Ci „kawałek” 500 amerykańskich firm, tak ETFBTBSP daje Ci kawałek polskiego długu państwowego.

Kilka kluczowych cech ETFBTBSP:

  • Typ: akumulujący - odsetki (kupony) z obligacji są automatycznie reinwestowane w fundusz. Na IKE to idealne rozwiązanie - żadnych dodatkowych transakcji, żadnego podatku Belki od kuponów.

  • Koszty roczne (TER): 0,50% - to więcej niż w przypadku CSPX (0,07%) czy XD9U (0,03%), ale polskie ETF-y działają na mniejszym rynku i nie mogą jeszcze konkurować cenowo z BlackRockiem czy DWS.

  • Waluta: PLN - zero ryzyka walutowego. Twoje pieniądze nie są zależne od kursu dolara ani euro.

  • Notowany na GPW - kupujesz go jak zwykłą akcję, u tego samego brokera, na tym samym koncie IKE. Jest to o tyle ważne, że jeszcze mało który broker pozwala na jednoczesną inwestycję w akcje i obligacje.

  • Struktura prawna: FIZ (Fundusz Inwestycyjny Zamknięty) - brzmi groźnie, ale w praktyce handlujesz nim dokładnie tak samo jak ETF-em. Różnica jest czysto formalna i wynika z polskich regulacji.

Pobierz grafikę aby zobaczyć

Co to jest indeks TBSP?

TBSP, czyli Treasury BondSpot Poland, to indeks polskich obligacji skarbowych prowadzony przez GPW Benchmark. Obejmuje obligacje o stałym oprocentowaniu z terminem wykupu powyżej jednego roku, notowane na rynku hurtowym BondSpot. To benchmark, z którym porównują się praktycznie wszystkie polskie fundusze obligacji długoterminowych.

Mechanizm jest prosty, ale kluczowy do zrozumienia: ceny obligacji o stałym oprocentowaniu poruszają się odwrotnie do stóp procentowych. Gdy Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniża stopy, ceny obligacji rosną - bo Twoje „stare” obligacje z wyższym kuponem stają się bardziej wartościowe na tle nowych emisji. Gdy RPP podnosi stopy, ceny spadają - bo rynek woli nowe obligacje z wyższym oprocentowaniem.

To dlatego w 2022 roku, gdy stopy procentowe w Polsce poszybowały z 0,1% do 6,75%, indeks TBSP stracił kilkanaście procent. Obligacje skarbowe, kojarzone z „bezpieczeństwem”, potrafiły wtedy dać po kieszeni mocniej niż niejeden indeks akcyjny. Kto tego nie przeżył, może się zdziwić - ale kto to przeżył, ten wie, że „bezpieczne” nie znaczy „nie spada”.

Po co obligacje na IKE?

Graham w „Inteligentnym inwestorze” rekomendował, żeby nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu rynkowym utrzymywać minimum 25% portfela w obligacjach. Nie dlatego, że obligacje zarabiają więcej - bo na dłuższą metę przegrywają z akcjami. Chodzi o coś innego: psychologię i przetrwanie.

Gdy rynek akcji spada o 30-40% (a historycznie zdarza się to mniej więcej raz na dekadę), obligacje pełnią rolę amortyzatora. Nie eliminują straty, ale ją łagodzą. A co ważniejsze - dają Ci kapitał, który możesz przesunąć do akcji, gdy te są tanie. To właśnie nazywa się rebalancingiem portfela i to właśnie zalecał Graham.

Na IKE jest to szczególnie eleganckie. Kupony z obligacji reinwestują się automatycznie bez podatku Belki. Każdy rebalancing (sprzedaż obligacji → kupno tanich akcji) odbywa się bez podatku od zysków. Na zwykłym koncie maklerskim każda taka operacja wygenerowałaby zdarzenie podatkowe. Na IKE - cisza.

Koszty - 0,50% to dużo czy mało?

Powiedzmy sobie szczerze: 0,50% TER to kosmicznie dużo w porównaniu z 0,03% za XD9U czy 0,07% za CSPX. Ale porównywanie polskiego ETF-a obligacyjnego z globalnym gigantem akcyjnym to jak porównywanie cen kawy w Zakopanem z cenami w Hanoi. Inny rynek, inna skala, inne koszty operacyjne.

Lepsze porównanie to zestawienie z polskimi funduszami obligacji, które robią dokładnie to samo - inwestują w polskie obligacje skarbowe. I tu BETA ETF TBSP wygląda zdecydowanie lepiej:

Wychodzi ponad dwa razy taniej niż PKO, Pekao czy Goldman. Przy kwotach rzędu 50-100 tys. zł i horyzoncie 20-30 lat ta różnica przekłada się na dziesiątki tysięcy złotych. Dokładnie ten sam mechanizm, który opisywałem przy CSPX - tyle że w polskich realiach nawet 0,50% to wynik godny pochwały.

A co z obligacjami detalicznymi?

Pewnie ktoś pyta: „Dlaczego nie kupić po prostu obligacji detalicznych od Skarbu Państwa? Te COI-e czy EDO mają przecież ochronę przed inflacją!”. Słuszna uwaga. Obligacje oszczędnościowe (np. COI - czteroletnie indeksowane inflacją, EDO - dziesięcioletnie indeksowane inflacją) to świetny instrument. Problem w tym, że nie kupisz ich na IKE. Obligacje detaliczne kupujesz przez stronę obligacjeskarbowe.pl na zwykły rachunek - bez tarczy podatkowej IKE.

Jeśli chcesz mieć obligacje skarbowe wewnątrz IKE, masz do wyboru albo kupowanie obligacji hurtowych bezpośrednio na rynku BondSpot (co wymaga dużych kwot i wiedzy), albo ETF taki jak BETA ETF TBSP, który robi to za Ciebie. Istnieje też IKE-Obligacje w PKO BP, ale tam dostajesz ograniczony wybór serii i mniej kontroli. Dla mnie ETF na GPW to najprostsza ścieżka.

O czym warto pamiętać?

  • Ryzyko stopy procentowej. Gdy RPP podnosi stopy, wartość funduszu spada. W 2022 roku TBSP stracił kilkanaście procent - to bolało, mimo że „obligacje skarbowe” brzmią bezpiecznie. Obecny cykl obniżek stóp działa na korzyść tego funduszu, ale cykle się kręcą.

  • Niższa płynność. Obroty ETFBTBSP na GPW są wielokrotnie niższe niż CSPX na LSE. Przy większych transakcjach spread (różnica między ceną kupna a sprzedaży) może być odczuwalny. Przy mniejszych kwotach to nie problem, ale warto wiedzieć.

  • TER wyższy niż w zagranicznych ETF-ach. 0,50% rocznie to 7 razy więcej niż CSPX i ponad 16 razy więcej niż XD9U. Na polskim rynku nie mamy tańszej alternatywy, ale warto mieć świadomość tej różnicy.

  • To nie jest lokata. Obligacje skarbowe w funduszu ETF zachowują się inaczej niż obligacje kupione bezpośrednio i trzymane do wykupu. W ETF-ie jesteś narażony na bieżące wahania cen rynkowych - nie dostajesz gwarancji zwrotu nominału.

  • Rating kredytowy Polski. Inwestując w polskie obligacje, stawiasz na wiarygodność kredytową polskiego państwa. Polska ma solidny rating inwestycyjny (A2 wg Moody’s), ale to nie jest poziom USA (Aaa) czy Niemiec (Aaa). Ryzyko jest niskie, ale niezerowe.

Podsumowanie

BETA ETF TBSP to najprostsze narzędzie, żeby dodać polskie obligacje skarbowe do portfela IKE. Nie jest idealne - kosztuje więcej niż zagraniczne ETF-y i ma niższą płynność. Ale na polskim rynku to najlepsza dostępna opcja dla kogoś, kto chce obligacyjny komponent bez kupowania pojedynczych serii i bez przepłacania w TFI.

Najważniejsze punkty:

  • BETA ETF TBSP (ticker: ETFBTBSP) to akumulujący ETF na indeks TBSP - polskie obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu. TER: 0,50% rocznie.

  • Notowany na GPW w PLN - zero ryzyka walutowego, dostępny na tym samym koncie IKE co reszta portfela.

  • Na IKE kupony reinwestują się bez podatku Belki, a rebalancing portfela nie generuje zdarzeń podatkowych.

  • Ponad 2 razy tańszy niż polskie fundusze obligacyjne z TFI, które robią dokładnie to samo.

  • To nie jest „pewny zysk” - w 2022 roku indeks TBSP stracił kilkanaście procent, gdy RPP agresywnie podnosiła stopy procentowe.

Komentarze